Packet |
O widzisz Marian! Teraz naprawdę rozjaśniłeś sprawę. Właśnie Marka SP1CBP brakowało mi na pozwoleniach, a tak naprawdę to Marek był pionierem Packet Radio na terenie Szczecina i namawiał nas do zajęcia się sprawą. Zauważ, że największa grupa na pozwoleniu z 12 marca to SP1. Zresztą niedawno Marek przypomniał mi o jeszcze jednym fakcie. W tamtych latach funkcjonował u nas na FM "Klub nocnych Marków". To nie było tak jak dzisiaj, że na 2 metrach FM można się pociąć gałką blokady szumów, a stacji i tak nie usłyszysz. Pasmo żyło i często (praktycznie codziennie) toczyły się długie nocne dyskusje. Technika, oprogramowanie, anteny, plany na przyszłość to były stałe tematy. Wtedy nie było problemu żeby skrzyknąć grupę ludzi do jakiegoś działania. Z czasem większość aktywności przeniosła się na Packet Radio. Ja niestety wsiąkałem coraz bardziej w "życie rodzinne" i pieluchy, a radio musiało zejść na dalszy plan. Ostatnią większą aktywność przejawiłem w czasie powodzi w 1997 roku. Potem już była przerwa i marzenia o powrocie, które zrealizowałem dopiero w 2009 roku. W tym czasie działo się jednak bardzo dużo, bo organizowano systematycznie sieć PR, powstał link do Pasewalku, siec coraz bardziej się rozbudowywała. Potem nastąpiła eksplozja dostępu do internetu i packet stracił na znaczeniu. Jak sięgam pamięcią to oprócz Marka kojarzę jeszcze dwie osoby, które mogłyby wnieść spory wkład w spisanie historii PR. To na pewno Mietek SP3CMX i myślę, że Tomek SP5CCC, którego wizyty w Szczecinie (przy okazji jego wyjazdów służbowych) pamiętam. Pozdrawiam Jurek SP1JPQ & SO1D P.S. Jeżeli chodzi o pozwolenia to faktycznie wydawano je w Warszawie. Ówczesny PAR pomimo tzw. zmian ustrojowych funkcjonował dokładnie jak PIR (ci sami ludzie), a krótkofalowcy byli nadal elementem podejrzanym. Czasami aż się dziwię, że nie zabrano mi wówczas licencji za permanentne posługiwanie się znakiem SP1JPQ/DL/m, a potem DL/SP1JPQ/m. Do CEPT należeliśmy, ale o licencjach spełniających warunki mogliśmy tylko marzyć. |