Janek,
ja rozumiem temat jako uziemienie urządzeń, a nie konkretnie interface.
Akurat interface nie jest u mnie uziemiony. Co do całej reszty to bez urazy, ale pytanie jest retoryczne.
Jeżeli masz co do tego wątpliwości to dodam, że w przypadku anten np. DK7ZB masa gniazda powinna byc połączona z bomem, a to uziemione do masztu i dalej do ziemi.
Być może brzmi to dla Ciebie trochę abstrakcyjnie, ale ktoś kto przeżyje widok iskier z anteny lub doświadczy organoleptycznie różnicy potencjałów sięgającej 200V nigdy nie zapyta się "Po co uziemiać?"
Ciekawostka z ubiegłorocznej ekspedycji EME do DL/JO74aa w której brałem udział.
Dysponowaliśmy dwoma samochodami.
Jeden duży Sprinter czyli Funk-Wagen i drugi Scenic czyli PA-Wagen.
Gdy montowaliśmy sprzęt to obowiązywała bardzo ścisle przestrzegana procedura:
Co ciekawe nikt nikogo nie instruował, że tak należy robić. Po prostu koledzy z DL mają to we krwi.
1. jedno urządzenie i kabel uziemiający przykręcany do specjalnej śruby przykręconej do karoserii samochodu (tak było najłatwiej)
2. sprawdzenie podłączeń i sprawdzenie uziemienia przez drugą osobę
3. przejście do następnego urządzenia
4. po zakończeniu sprawdzenie wszystkich przewodów prowadzących do tego jednego punktu
5. w samochodzie w którym było PA Amplitec 1,5 kW identyczna procedura
6. z obu samochodów grube przewody wyprowadzone na zewnątrz do zabitego w międzyczasie w ziemie (1,5 metra głębokości) kołka uziemiającego
7. identyczna procedura przy antenach i maszcie
8. na końcach kabla cellflex 7/8 cala zamocowane specjalne obejmy uziemiające i te obejmy również podłączone do wcześniej wspomnianych prętów uziemiających.
Patrzyłem z podziwem ponieważ procedura uziemienia i sprawdzenia pochłonęła wg mnie ok 25-30% czasu montażu stacji.
Ponieważ "moja" górka w najbliższym czasie staje się naprawdę moja to pierwszą czynnością będzie wbicie prętów uziemiających o takiej długości, aby uzyskać właściwe parametry uziemienia.
Takich prętów będą minimum dwa. Jeden przy agregacie, a drugi w miejscu w którym będe stawiał maszt antenowy i będzie rozkładana radiostacja.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & SO1D
P.S. Gdyby ktoś zapytał po co (o poprzednim poście) połączyłem grzejnik co z uziemieniem budynku. Odpowiedź jest prosta. Wyobraźcie sobie że w lecie siedzicie sobie wygodnie w domu, a w piwnicy administracja przystępuje do jakiegoś drobnego remontu sieci CO i ktoś przecina brzeszczotem rurę do której jesteście podłączeni, a Wy w tym czasie naciskacie klucz. Nikt nie mówi, że coś się stanie na pewno, ale człowiek na dole może mieć ciepło.
ja rozumiem temat jako uziemienie urządzeń, a nie konkretnie interface.
Akurat interface nie jest u mnie uziemiony. Co do całej reszty to bez urazy, ale pytanie jest retoryczne.
Jeżeli masz co do tego wątpliwości to dodam, że w przypadku anten np. DK7ZB masa gniazda powinna byc połączona z bomem, a to uziemione do masztu i dalej do ziemi.
Być może brzmi to dla Ciebie trochę abstrakcyjnie, ale ktoś kto przeżyje widok iskier z anteny lub doświadczy organoleptycznie różnicy potencjałów sięgającej 200V nigdy nie zapyta się "Po co uziemiać?"
Ciekawostka z ubiegłorocznej ekspedycji EME do DL/JO74aa w której brałem udział.
Dysponowaliśmy dwoma samochodami.
Jeden duży Sprinter czyli Funk-Wagen i drugi Scenic czyli PA-Wagen.
Gdy montowaliśmy sprzęt to obowiązywała bardzo ścisle przestrzegana procedura:
Co ciekawe nikt nikogo nie instruował, że tak należy robić. Po prostu koledzy z DL mają to we krwi.
1. jedno urządzenie i kabel uziemiający przykręcany do specjalnej śruby przykręconej do karoserii samochodu (tak było najłatwiej)
2. sprawdzenie podłączeń i sprawdzenie uziemienia przez drugą osobę
3. przejście do następnego urządzenia
4. po zakończeniu sprawdzenie wszystkich przewodów prowadzących do tego jednego punktu
5. w samochodzie w którym było PA Amplitec 1,5 kW identyczna procedura
6. z obu samochodów grube przewody wyprowadzone na zewnątrz do zabitego w międzyczasie w ziemie (1,5 metra głębokości) kołka uziemiającego
7. identyczna procedura przy antenach i maszcie
8. na końcach kabla cellflex 7/8 cala zamocowane specjalne obejmy uziemiające i te obejmy również podłączone do wcześniej wspomnianych prętów uziemiających.
Patrzyłem z podziwem ponieważ procedura uziemienia i sprawdzenia pochłonęła wg mnie ok 25-30% czasu montażu stacji.
Ponieważ "moja" górka w najbliższym czasie staje się naprawdę moja to pierwszą czynnością będzie wbicie prętów uziemiających o takiej długości, aby uzyskać właściwe parametry uziemienia.
Takich prętów będą minimum dwa. Jeden przy agregacie, a drugi w miejscu w którym będe stawiał maszt antenowy i będzie rozkładana radiostacja.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & SO1D
P.S. Gdyby ktoś zapytał po co (o poprzednim poście) połączyłem grzejnik co z uziemieniem budynku. Odpowiedź jest prosta. Wyobraźcie sobie że w lecie siedzicie sobie wygodnie w domu, a w piwnicy administracja przystępuje do jakiegoś drobnego remontu sieci CO i ktoś przecina brzeszczotem rurę do której jesteście podłączeni, a Wy w tym czasie naciskacie klucz. Nikt nie mówi, że coś się stanie na pewno, ale człowiek na dole może mieć ciepło.
Prowadząc QSO uśmiechnij się do swojego korespondenta.
To słychać. Nie tylko na fonii, także na CW i Digi.
Lubisz automatyczne sekretarki? Może czas ograniczyć makrokomendy do minimum?
To słychać. Nie tylko na fonii, także na CW i Digi.
Lubisz automatyczne sekretarki? Może czas ograniczyć makrokomendy do minimum?